You are currently viewing Moja historia odnośnie do postrzegania i przeżywania seksualności unikalną nie jest

Moja historia odnośnie do postrzegania i przeżywania seksualności unikalną nie jest

Jak wyglądają związki, przyswajałam obserwując rodziców i najbliższych.
Jak wyglądają intymność i miłość, przyswajałam jako dzieciak i nastolatka z produkcji Hollywood, p0rn0, czy z zawstydzającej ES w szkole. No i doprawione to było tym, co dobrze wyczuwałam, ale nazwać nie potrafiłam, a było w rodzinie.
Nie było w tym spójności i sensu.
Zewsząd płynęły wykluczające się rzeczy: że to niby dobre, z innej strony, że godne potępienia.

Nic dziwnego, że za dużo nie wiemy

Ja na serio nie wiedziałam. Ale o tym, że nie wiedziałam, to wiem dziś.
Bo smutnym jest to, że MYŚLIMY, że wiemy. Ja też myślałam, że wiem. I naprawdę byłam pewna swojej racji. Chujowej, ale przynajmniej mojej.
Najbardziej ograniczające, a dla mnie wówczas niezauważalne, były pułapki ogólników myślowych. Cokolwiek, co sprowadzone było do generalizacji rodzaju “kobietom jest trudniej przeżywać orgazmy”, “mężczyznom przyzwala się na zdrady”, “kobieta robi karierę, gdy jej bluzka robi się ciasna, a kończy, gdy spódnica robi się ciasna”… Czaicie, te groszki mądrości, które powtarza się przy wódce, albo celuje jako mądrości teoretycznego obserwowania zachowań społecznych.
Te są zaiste najgorsze.
Dlaczego? Bo one wcale ogółu nie opisują, ale indywidualne przeświadczenie o kolektywnym doświadczeniu.

Kompletnie odpuściłam takie myślenie i zaciekawiłam się cielesnością.

Nie od razu, to był długi proces. Ale przynajmniej wiem już więcej o sobie i o tym, ile wsiąknęłam do siebie tego, co wcale moim nie było.
Zszokowałam się, ile idiotycznych osądów jest wokół czegoś tak niewinnego jak seksualność.
BTW, takie to tabu, że abym mogła pisać o tym w moich mediach społecznościowych, muszę się sama cenzurować, by algorytm mnie nie blokował (SIC!).

Miłość fizyczna jest umiejętnością, jaką się nabiera.

Każdy z nas rodzi się z jej potencjałem i każdy z nas może nauczyć się tego tańca. A w seksie i – UWAGA – w finansach, jak w żadnych innych rejonach życia wychowanie w domu i edukacja państwowa nie robią nam większego KUKU, niż tu. Dlaczego? Bo to nawet nie wchodzi w kanon wymaganych przedmiotów szkolnych. Kończymy z dyplomami, magistrzy i profesorzy, a z ciałem, w relacjach i w systemie programującym na biedę mamy “jakoś” sobie radzić, jakoś to rozwikłać, jakoś się domyślić.
Ktoś, kto nie jest połączony ze swoją seksualnością, jest naprawdę łatwy do sterowania.
Świadomość potencjału naszych ciał kończy się tam, gdzie kończy się świadomość nas samych.
Ale świadomość można poszerzać.
Jeśli sobie na to pozwolimy.
Gdy się zaprzyjaźnimy z naszymi ciałami i pozwolimy sobie na autentyczność – wiele się bezpowrotnie zmienia.
Erotyzm szczególnie.

Po seksie czuć przypływ niesamowitej, twórczej i witalnej energii.

Jesteśmy zintegrowani ze sobą, swoimi ciałami, emocjami, intelektem, duchem i sercem.
Blokady rozpuszczone.
FLOW.
Moje najlepsze posty i video pochodzą WPROST z tej energii.
Pierwszym krokiem jest płynięcie w energii seksualnej. Nie kontrolowanie, ale czerpanie z jej narastających pływów. Niczym wytrawny surfer, który widzi większą falę i cieszy się na wyzwanie i pokornie przyjmuje, że może z dechy zlecieć, tak samo jest w tej energii. Im większa fala, tym większa zabawa, tym większe przeżycie, doświadczenie. I… ta błogość potem…
Jak?
O!gazm NIE JEST CELEM. Uwaga jest na fazie przed nim: plateau.
O!gazm nadchodzi?
Zwolnij.
Patrz w oczy ukochanej osobie,
oddychaj,
włączając w to głos,
wizualizuj, jak rozprowadzasz tę energię po ciele,
przenieś uwagę na dłonie,
usta,
zapachy,
dźwięki,
odczucia,
błądź po ciele…
I znowu…
…i znowu…
Aż pozwalasz.
Orgazm to już nie kilka spazmów, ale cało-cielesne, wielowymiarowe doświadczenie duchowe, całkowicie zmieniające percepcję.
W tańcu z tą formą energii, cały akt staje się ROZKOSZĄ trwającą dni.
Myślę, że masz takie doświadczenie za sobą…
Zmień proszę to jedno doświadczenie w świadomy wybór na całe życie i bądź chodzącym przykładem ucieleśniającym tę mniamuśność 💖

Całuję,

Sabina

Dodaj komentarz

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.