You are currently viewing Kończę karierę

Kończę karierę

Od kilku dni dzieje się ze mną coś bardzo dziwnego.

Im bardziej próbuję mówić o seksualności… tym bardziej odkrywam, że wcale o niej nie mówię.

W ostatnich dniach nagrywałam filmy o pokracznym seksie, o potknięciach podczas striptizu, o samomiłości.

Ktoś mógłby pomyśleć, że będzie o uwodzeniu.
O masturbacji.
O technikach.

A ja opowiadam o krzyku w poduszkę.
O płaczu.
O leżeniu na podłodze w pozycji płodowej i w poczuciu beznadziei.
O chwili, w której ciało po raz pierwszy od dawna znowu staje się domem.

I wtedy dotarło do mnie coś, czego wcześniej nie umiałam nazwać.

Im dłużej pracuję z Kobietami, tym mniej wierzę, że seksualność jest problemem.

Coraz bardziej wierzę, że seksualność jest pierwszym miejscem, które pokazuje, gdzie przestałyśmy być blisko siebie.

Nie jest przyczyną.

Jest portalem.

To przez nią najwcześniej zaczyna przemawiać wszystko to, co od lat czekało na usłyszenie.

Zrozumiałam, jaką karierę chcę zakończyć.

Karierę “ekspertki od seksu”.

Bo nigdy nią nie byłam.

I, szczerze mówiąc, chyba przez lata trochę uwierzyłam, że powinnam nią być. Przykleiłam się do tego wizerunku.

A kiedy człowiek zaczyna bardziej pilnować własnego wizerunku niż własnej prawdy… życie przestaje przez niego płynąć.

I chyba właśnie dlatego w ostatnich tygodniach wszystko zaczęło się zmieniać.

Coraz mniej interesuje mnie sam seks. Coraz bardziej interesuje mnie Kobieta, która przez seks próbuje odnaleźć drogę do siebie.

Bo właśnie tam od początku była moja praca.

Dopiero teraz naprawdę to widzę.

Do usłyszenia,
Sabina 

Dodaj komentarz

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.