You are currently viewing Z DRUGIEJ STRONY STRACHU

Z DRUGIEJ STRONY STRACHU

Za chwilę wsiądę do samolotu.
Na drugi koniec świata.
Na drugą część Tantra Teacher Training z Ma Anandą Saritą – kobietą, która przez lata praktykowała Tantrę z Osho i prowadzi dziś jedną z najgłębszych ścieżek duchowego wtajemniczenia, jakie znam.
I powiem Ci szczerze…
…jestem zesrana ze strachu.

To będą intensywne tygodnie. Głęboka praktyka. Konfrontacja z ciałem, duszą i tym, co jeszcze we mnie niekochane.
To nie będzie komfortowe. Ooooj nie… Ubiegły rok mnie naprawdę wywrócił na drugą stronę. Ale dziś bardzo to doceniam, bo coś większego ode mnie samej naprawdę wiedziało, że jestem gotowa na to.

Jak nazwę, czego się boję, to… zaczynam to robić, czego się boję. Potem się leczę z lęku i resetuję system nerwowy, ale robię to. 

Sarita mawia, że przewodnik może zabrać tę osobę, która się jej powierza tylko do takiej głębi, do jakiej sam doszedł. To mi często przyświeca, jak jest mi naprawdę trudno.

Będzie PRAWDZIWE.

I kiedy tak siedzę, pakując się i tuląc się z Pawłem jakby trochę na zapas, czuję w sobie coś jeszcze.
Coś między melancholią a zgodą.
Bo Tantra to nie tylko ścieżka rozkoszy.
To ścieżka, która obnaża wszystko.
I daje szansę, by z tym wszystkim się naprawdę spotkać – w ciele. W oddechu. W obecności.

Nie da się jej przejść, jeśli nie masz już własnego zaplecza.
Jeśli nie wiesz, jak być ze sobą.
Jeśli nie przeszedł_ś choć trochę własnej ciemności.
Tantra – prawdziwa, głęboka – jest jak psychodelik.
Nie pyta, czy masz intencję. Daje Ci to, co jesteś gotowa/gotów unieść. Wie lepiej od Ciebie. Naprawdę wie.

I choć już tyle przeszłam, choć trzymam przestrzeń dla Kobiet w ich najintymniejszych transformacjach…
…to teraz znów przychodzi moment, w którym to życie trzyma mnie.
Woła mnie do kolejnego przekroczenia.

Nie po to, by przekraczać granice komfortu.
Ale po to, by rozszerzać przestrzeń bezpieczeństwa.
Tam, gdzie jeszcze się chybocze, gdzie ciało drży, gdzie wciąż czai się lęk.

Bo lęki nie znikają. Zmienia się tylko relacja z nimi.

I wtedy zaczynają być paliwem.
Energią. Siłą.
A czasem… rozkoszą.

Tantra mnie tego nauczyła.
Że można się bać. I iść.
Że można czuć napięcie. I się w nim rozluźniać.
Że można być w ciemności…
…i widzieć światło – nie mimo niej, ale właśnie dzięki niej.

Więc jeśli dziś boisz się czegoś, co Cię woła…
Jeśli czujesz, że coś Cię przyciąga i przeraża jednocześnie –
to nie jesteś sam/-a.

Ja też się boję. I idę.

Z miłością,
Sabina
Tantrika, hipnoterapeutka, Kobieta.

Dodaj komentarz

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.