You are currently viewing Nie ma błota, nie ma lotosu.

Nie ma błota, nie ma lotosu.

Gdy byłam w gimnazjum, chłopcy czasem obierali mnie jako “target” do obmacywania.
Byłam najmniejsza, najbardziej powolna… Innymi słowy: nie miałam się czym bronić, ani jak uciec. Zawsze mnie złapali. Grupki chłopaków, którzy obmacywali mnie po klatce piersiowej, przezywając zarazem od desek i grożąc “heblarką”. Śmiali się przy tym, bawili, wygłupiali.
Byłam zdruzgotana.

W moim umyśle zapisało się, że ja jestem odpowiedzialna za chuć faceta.
A winne jest moje ciało. Bo gdyby nie ono, to byłabym wolna.
Nie czułabym się jak szmata, śmieć, poniżona i zbesztana.
Spróbowałam o tym pomówić z nauczycielem. Interwencja była taka, że dziś trudno nie widzieć mi w tym typowego victim blamie i slut shame i jeszcze na świeczniku. Bo widzisz, chłopcy, do których nauczyciel odwołał się bezosobowo – po prostu “chłopcy”… usłyszeli, że mają tego nie robić. Ale za to mi doradził, żebym ich “nie prowokowała, bo chłopaki już takie są”.
Przy całej klasie. Przedmiotowo postawiona 13-latka i bezosobowe “chłopaki”.
Efektem było to, że zostałam wykluczona. Wyśmiewana.

Uciekałam

Więc gdy gdy u progu mojego dorosłego jestestwa była Miłość, Rozkosz i Bliskość w CIELE i w ISTOCIE MĘŻCZYZNY przede mną, to… to jawiło się to dla mnie, jak oni. Ci chłopcy.
Strach bywał ogromny, lęk paraliżował oddech.
Więc uciekałam.
Bo bliskość równała się zagrożeniu.
Uciekałam.
Może też uciekasz.
Może, jak ja, chcesz, ale nie wiesz czemu boisz się i wiejesz.
To jest zrozumiałe… to bardzo przykry etap. Bo niby WIEMY, że to jest Mężczyzna, że jest czuły i kochający i ostatniej rzeczy, jakiej chce, to Cię skrzywdzić. Wykazuje troskę, pyta o to, czego pragniesz, czego potrzebujesz, ale Twoje ciało nie umie tego przyjąć. Mrozi się, lub ucieka.
Oj byłam tam długo… Skłamię, jeśli powiem, że wciąż czasem nie popadam w takie odczucia. DALEJ tak się czuję czasami. To się zdarza.
Uciekałabym dalej, gdybym nie wyrobiła w sobie potrzebnej tolerancji na POZORNY ból i na poczucie odrzucenia i potwornego ryzyka w Miłości.

Tolerancja

Ta tolerancja jest JEDYNYM, co pomaga zarówno uszanować i ukochać swoją traumę i spojrzeć Ukochanej osobie w oczy i powiedzieć:
“Uciekłabym.
Tak byłoby dla mnie pozornie bezpiecznie, ale w realiach oznaczałoby tylko stagnację i w efekcie – rozkład naszej bliskości.
I boję się. Cholernie. Czuję lęk. To nie ma nic wspólnego z Tobą, to jest coś, co mój system nerwowy mi pokazuje teraz WŁAŚNIE DLATEGO, że jesteś BLISKO. Tak, jak wtedy było BLISKO, ale w nowym kontekście. 
Nie ratuj mnie z tego. Nie doradzaj, nie wyciągaj, nie pocieszaj. BĄDŹ obok dla mnie, gdy JA SOBIE Z TYM RADZĘ. To mi zabiera oddech, więc chcę w to oddychać, oddychaj w to ze mną…”
To POMAGA.

A ciało… się rozluźnia.
Mogę się poddać i powiedzieć w pełni swojej odwagi, potęgi i bezbronności: “wejdź we mnie, kochaj się ze mną, ze wszystkimi aspektami mnie…”
I widzę go. MĘŻCZYZNĘ.
Nie tych chłopców.
Mężczyznę.
I on mnie widzi.
Choć jawiłam się jako bezbronna, niewiedząca, przestraszona, to też tak odważna, tak obecna w tym, tak pozwalająca sobie czuć się taką głupią i niedołężną na chwilę, by stanąć za chwilę w swojej mocy i przyjąć go.
JAKO KOBIETA.
Mogłabym zatrzymać się w traumie i reaktywności automatycznej, która niby chroni, ale tak naprawdę alienuje i daje mi wzmocnienie ochronnego ego.
Ale Miłość zaprasza do wpuszczenia jej wszędzie.
Tantra daje narzędzia do tego. Obecność, oddech, ruch, czułość, cześć wobec takiej delikatności, takim wartościom. To jest część mojej historii. Tantra pomogła mi ją odczarować.

Zaproszenie

Nie zatrzymuj się w traumie. To już od dawna nie TY. Dlatego właśnie zapraszam Cię Kochana Kobieto do procesów, jakie pomogą Ci osadzić się w ciele i pojąć, że w tym, co przeżywałaś jest zarys ciepła, dobra, Miłości i… naprawdę głębokiej rozkoszy.
Przyjedź na moje najbliższe warsztaty. To są JEDYNE, jakie w tym roku zrobię w tej formie. Odbywają się między 7 a 9 marca w ośrodku Ukojenie (w Świnotopie, niedaleko W-wy). Kolejna edycja YONImperium: Rozkosz Całocielesna, są do zaplanowania na przyszły rok dopiero. Dlatego może teraz, może tu właśnie, w otoczeniu swoich Sióstr, obejmiesz się czułością, pozwolisz się zobaczyć taką, jaka jesteś: totalną, w swojej prawdzie, zasiloną i ekstatyczną.
W uhonorowaniu Ciebie i tego zaproszenia, przyjmij mój prezent. Zapisując się na te warsztaty poprzez wiadomość na kontakt@sabinawolter.pl, cena warsztatów jest dla Ciebie obniżona o 400 PLN: z 2 900 PLN do 2 500 PLN. Nie czekaj więc, bo liczba miejsc jest ograniczona i będzie to jedyne takie wydarzenie w tym roku.
Przytulam,
Sabina

Dodaj komentarz

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.