To już jutro, już jutro o 12:00 odbędą się procesy, do jakich zapraszam w moich mediach w ostatnich dniach.
Nie mogę się doczekać!
Czemu? Bo gdy doświadczałam takich zmian perspektyw, to czułam się wewnętrznie bogatsza, emocjonalnie spokojna, stabilna i ugruntowana, energetycznie ogromna. Nie wyniosła, nie arogancka – po prostu czułam się w sobie, wypełniająca granice mojej skóry i tak mi było dobrze nagle…
Ściemniałabym, że takie procesy to zawsze cud, miód i orzeszki. Nie zawsze wnoszą tylko połączenie i przyjemność. Czasem wnoszą coś, co może być nieprzyjemne w odczuciu. Ale po to to się pojawia, żeby to właśnie poczuć. To jest część Ciebie, która nie ma na celu Cię zranić, zamknąć, czy sabotować, ale pokazać Ci, że już jesteś gotowa ją w sobie zintegrować, scalić się z nią. Ona Cię zasili w efekcie.
Bardzo bym chciała tego…
Bardzo bym chciała tego, czego zawsze życzę, więc przyjemności, soczystości i mniamuśności. Ale wiem, że większość z nas, Kobiet, które się rozwijają, w rozwój weszłyśmy, bo byłyśmy już zmęczone i wykończone walką, kompleksami, naszymi narracjami i tym, jak one się manifestowały. Tak więc trudno mi zagwarantować, że dla każdej z Kobiet będzie tylko cudowanie.
Ale… to, co mogę zagwarantować, to poczucie bliskości w tym. Prawdy i totalności. Żadnego wypierania, upupiania, na słodko rzygania. Połączenie z własną naturą i zasobami jest jak poród: jest tu element bólu. Ale z drugiej strony jest coś pięknego, coś tak kochalnego dobrego.
Nie blokuj więc własnego porodu. Wspieraj go. Pośród innych Kobiet, które podzielają Twoje wartości, jest to najbardziej wzbogacające.
Nie chodzi o to, by być perfekcyjną przecież. J***ć perfekcję.
Celebruję Ciebie
Bez względu na to, czy będziesz z nami, czy nie, to celebruję Ciebie za to, że szukasz dla siebie treści, które Ci pomagają, że stawiasz siebie jako ważną, że wybierasz siebie wtedy, gdy czujesz, że nikt tego za Ciebie nie zrobi. A to jest ważne.
Jeśli jutro będziesz, to czynisz i mi i swoim Siostrom niesamowity przywilej. Zasilisz sobą tak dużo, przyjmiesz też energię tego, jak inne Kobiety zasilają sobą tę przestrzeń.
Z ciepłym wyczekiwaniem,
Sabina
Sabina