W całym worku z napisem “kobiety”, są silne i niezależne bosski, są laski (takie dziewczynki w dorosłych ciałach kobiecych, bierne księżniczki, lub/i manipulantki), są mamuśki (czyli de facto też dziewczynki w dorosłych ciałach kobiecych, ale w wersji kontrolującej lub/i pasywno agresywnej), są poświęcające się męczennice i są Kobiety.
Kobieta, ta od wielkiej “K”, to spójna, dojrzała emocjonalnie istota w dorosłym kobiecym ciele, która zintegrowała siebie, swoje emocje, energię, seksualność, piękno, swoją prawdę, wizję życiową, pragnienia i potrafi się sobą zaopiekować i czerpać z paradoksów swojego istnienia, zamiast traktować je jak problemy do rozwiązania. Jest też naprawdę ogarnięta w relacje. Nic dziwnego – ma zajonistą relację ze sobą 😉