Spełniło się to, co czułam że się spełni i dostałam znacznie więcej, niż zakładałam. Pożegnałam też znacznie więcej.
Nie macie pojęcia, jak dużo we mnie teraz wyczekiwania na moment, gdy stanę na lotnisku i zobaczę mojego męża – jak zareaguję? Czy wbiegnę w jego ramiona jak dzieciak, czy będę stać i się gapić, jak na kogoś obcego…? Mieliśmy ze sobą kontakt przez te tygodnie, ale biorąc pod uwagę inne strefy czasowe i to, że miałam zajęcia praktycznie od 8 rano do 9 wieczorem z przerwami na jedzonka, to… było to jednak utrudnione.
Oj dużo też się ze mnie odkleiło.
No i jeszcze bardziej się zradykalizowałam w sobie.
Widzę i wiem znacznie więcej.
Jestem wzruszona pobytem przy Saricie, przy tych ludziach, którzy tu byli ze mną, przy tej miłości, jaką tu poczułam…
Bez względu na to, czy chcesz być nauczycielem Tantry, czy pogłębić swoją świadomość i siebie na drodze Tantry, to ja to 2-letnie szkolenie polecam każdemu. Nie dziwię się, że Layla Martin tak wychwalała i sama też polecała właśnie to, w czym i ja brałam udział. Layla Martin! Vita Coaching u Layli to był sztos, a tu… Ach, tu się dopełniło mega to wszystko, do czego mnie serducho (i moja nieomylna puśka) wołały 😉
Także Kochani, szykujta się, bo jak się trochę otrząsnę z jet lagu, to będzie kosmos LOL