Wrażliwa, receptywna, orgazmiczna joni.
Ciepła, przyjemna, nabrzmiewająca i otwierająca się do aktu fizycznej miłości i pulsująca wilgocią po każdym kolejnym ekstatycznym wybuchu.
Opływająca w soki, którymi obdarowuje z rzek swojego wnętrza. Może nawet wystrzelająca nimi, jak gejzer.
A do tego silna, sprężysta, witalna i pachnąca.
Do końca życia Kobiety, do jakiej należy.
To nie jest jakieś egzotycznie brzmiące bajanie. To jest norma.
Przypatrzmy się temu, co zostało znormalizowane: nietrzymanie moczu, słabe mięśnie dna miednicy, ciasna i nieelastyczna pochwa, suchość pochwy, niezdolność przeżywania orgazmów, nieczucie niczego w pochwie, ból podczas stosunku. I wiele innych… No właśnie – celowo napisałam “znormalizowane”, bo to NIE JEST NORMALNE.
Normalne jest strzelanie piłeczkami ping-pongowymi z jońki do celu narysowanego na ścianie, jeśli ma się na to ochotę 🙂
Normalne jest pranie pościeli po każdym seksie, bo całe łóżko skąpane jest w ejakulacie kobiecym, z kolejnych serii jej wytrysków.
Normalne jest posiadanie silnej, mocnej joni, która potrafi otulać lingam swojego partnera i poruszać swoimi grupami mięśni tak, że on ma czuje tak wibrujący i ssący ruch, że szaleje z radości.
Normalne jest to po menopauzie, po kilku porodach naturalnych, a nawet: po okresie doświadczania wymienionych przeze mnie symptomów znormalizowanych.
Czucie swojej joni, kontakt z nią, posiadanie jej na własność, czerpanie z jej potencjału, cieszenie się jej siłą i delikatnością oraz receptywnością, jest możliwe dla każdej Kobiety.
Dlatego właśnie stworzyłam praktykę “Alchemia Miłości”. To jest praktyka, która łączy pożyteczne razem z mistycznym. Nie tylko działa odżywczo i rewitalizująco na mięśnie pochwy i dna miednicy. To, dodatkowo, jest praktyka oparta na tantrycznej formule zbierania i rozprowadzania energii od czakry korzenia (Muladhara) poprzez wszystkie czakry dolne, aż do czakry serca (Anahata), z której karmisz się Miłością, jaką TY GENERUJESZ. A ta energia, jest jak koktajl orgazmiczny, dający poczucie rozluźnienia i pobudzenia zarazem. Pamiętasz, jakie to jest być zakochaną z wzajemnością? Jakie to niewinne, piękne i dodające skrzydeł uczucie…? Wiedz zatem, że praktykując ze swoją joni w taki sposób, dajesz sobie to uczucie.
A świat… Świat potem czuje zapach erotyki, jaki roztaczasz. Frywolności, lekkości, roztańczenia w biodrach.
Zapraszam Cię Kochana do cieszenia się tym i wstąpienia do grona tych Kobiet, które odrzuciły to, co znormalizowane na rzecz prawdziwej natury ciała kobiecego. Czyli… przyjemności.